UWAGA!

Strona ta , przeznaczona jest tylko dla osób pełnoletnich! Jeśli nie ukończyłeś 18 roku życia, nie chcesz oglądać tego typu treści lub jest to niezgodne z prawem Twojego kraju, Twoimi przekonaniami światopoglądowymi lub religijnymi - nie wolno Ci wchodzić dalej.

Wchodząc dalej oświadczasz, że jesteś osobą pełnoletnią, a odbiór treści zawartych w tym serwisie nie został Ci narzucony, lecz z własnej, nieprzymuszonej woli i na własną odpowiedzialność chcesz zapoznać się z jego zawartością.

WCHODZĘ

NIE WCHODZĘ

Home arrow Blog Klaudia Figura
Blog Klaudia Figura
Korespondencja
 
Image

Kochani!
Przepraszam Was bardzo, bardzo, bardzo, bardzo mocno! Naprawdę, nie zapomniałam o Was. Miałam tylko kilka spraw prywatnych, które strasznie na mnie negatywnie oddziaływały. Chodziłam okropnie wkurzona na cały świat i nie chciałam Wam tu smęcić. Znacie mnie chyba jako osobę lubiącą się bawić, wesołą i optymistyczną, prawda? Tego obrazu nie ma co zmieniać :) U mnie już wszystko OK., także nie przejmujcie się tym. Odniosę się teraz troszeczkę do tego, co do mnie napisaliście.
Radoo, widzę, że moja chwilowa absencja bardzo Cię zasmuciła, podobnie zresztą, jak innych. Ale, jak już napisałam – głowa do góry! Nigdy nie myślcie, że o Was zapomniałam. Jesteście dla mnie wszystkim :*
Rom – dziękuję, przekażę tą informację przy najbliższej okazji. Mam jednak nadzieję, że obsługa strony też to przeczytała, gdyż, przyznam szczerze, ja nie wiem co mam z tym fantem zrobić :)
Droga Maju, doskonale rozumiem Twoją potrzebę. Też taką odczuwam ;) Nie umiem jednak zbytnio Ci pomóc. Mnie nawet nie ma w Polsce, nie mówiąc już o Warszawie, gdzie mieści się siedziba Pink Press… Myślę, że musisz próbować dalej wysyłać formularze i zgłoszenia. Jestem pewna, że niedługo Ci się uda. Tylko więcej wiary!
Banksy – dziękuję za zwrócenie uwagi. To tylko przejęzyczenie, chodziło rzecz jasna o nieprzyjemną chorobę, dotykającą męską prostatę. Choć na biologii samej w sobie specjalnie się nie znam to możesz mi wierzyć, że męskie członki znam bardzo dobrze ;)
Koniec mojego wpisu dedykuję Tobie, kolego Młody z Gliwic! Twój mail do mnie był bardzo osobisty i cieszę się, że same moje zdjęcia sprawiają Ci tyle przyjemności. A jeśli chodzi o moją pupcię, to … No cóż, potrafi być dokładnie taka, jaką lubisz ;)

Buziaczki dla Was wszystkich!
Komentarze użytkowników
...I jeszcze lepszy ;))
 
Klaudia-Figura-porno

Cześć, Misie!

W zeszłym tygodniu opowiadałam Wam, czemu seks jest zdrowy i dobry dla organizmu. Wymieniłam pięć powodów takiego stanu rzeczy. W tym tygodniu przedstawię Wam kolejne pięć, aby dać Wam jeszcze więcej szans na podjęcie słusznej decyzji w momencie zawahania – iść czy nie iść z kimś do łóżka ;)
Więc tak. DHEA, zwany też hormonem młodości bądź hormonem seksu, wytwarza się tuż przed osiągnięciem orgazmu. W czasie aktywności seksualnej jego poziom staje się kilkukrotnie wyższy, niż na co dzień! Dzięki temu nasze ogólne samopoczucie poprawia się i cieszymy naprawdę dobrym humorem.
Kolejna rzecz, i tu uwaga panowie, ponieważ dla Was bardzo istotna – częste uprawianie seksu zmniejsza ryzyko wystąpienia prostaty!
Kochanie się pomaga się dobrze odstresować. Po pierwsze, jak już wspomnieliśmy, potrafi poprawić nastrój. Ponadto też specyficzne położenie, w jakim się wówczas znajdujemy, odciąga nas od wszelkich problemów. Wtedy jesteśmy tylko z partnerem (jednym bądź kilkoma ;)) i resztę świata zostawiamy za sobą.
Regularne kochanie się ze swym partnerem utrzyma Was razem. Dzieje się to, ponieważ wzrasta poziom oksytocyn, czyli chemia miłości, łącząca kochanków!
I wreszcie – w czasie seksu wydzielnay jest estrogen, damski hormon, wspomagający nasze serca oraz podnoszący waszą wytrzymałość, drodzy panowie! Żebyście mogli dłużej i z większym zapałem się z nami bzykać ;)

Mam nadzieję, że moim wywodem przekonałam Was, iż warto uprawiać seks. Nie tylko dla samej przyjemności z orgazmu, ale od strony zdrowotnej – dobre dymanko wpływa na nas wszystkich jak najlepiej. Więc bzykajmy się, ile wlezie! Oto mój postulat na dziś ;)

Buziaczki :*
Komentarze użytkowników
Dobry seks jest... dobry!
 
Image

Cześć Misiaczki.

Postanowiłam poprawić Wam dzisiaj odrobinę banałów. Jakich? Ano, zaraz się przekonacie. Stwierdzam bowiem, że ... seks jest fajny. Dobry. Przyjemny. I bardzo zdrowy. Nie odkryłam Ameryki, prawda? Heh na pewno się ze mną zgodzicie w tych wszystkich kwestiach, nie jest to dla Was, moi ogierzy wspaniali, nic nowego. Ale na czym dokładnie ta istota dobroci seksu polega? Stwierdziłam, że odrobinę Wam to usystematyzuję.
Po pierwsze, odpoczynek psychiczny. Po dobrym numerku jesteśmy odprężeni, zrelaksowani. To jak uprawianie sportu, a w końcu seks to też rodzaj rekreacji, prawda? Nie da się w końcu ukryć, że po odpowiednio intensywnym wysiłku, choć jesteśmy padnięci, dopada nas uczucie radości, przyjemności. Po seksie też możemy spać jak niemowlaki. Bierze się to właśnie z aktywności, a im bardziej wymagający partner, tym lepiej.
Dzięki temu, że dobrze się zmachamy, a przy tym do naszych komórek dostarczona zostanie znacznie większa ilość tlenu niż zazwyczaj, nasze ogólne samopoczucie znacznie wzrośnie.
W czasie seksu wydziela się ogromna ilość testosteronu. A co on powoduje? A no to, że mięśnie i kości staną się mocniejsze, bardziej wytrzymalsze. Jest to więc idealne uzupełnienie codziennych treningów ;)
Efektem dodatkowym, aczkolwiek wartym wspomnienia, jest obniżenie poziomu cholesterolu. Bo, jak wiemy, im on niższy tym lepiej.
Kolejną kwestią jest sprawa niwelowania bólu. Seks nie jest co prawda idealnym środkiem przeciwbólowym, ale podniecenie i orgazm sprzyjają wydzielaniu odpowiednich hormonów, dzięki którym cierpienie jest znacznie mniej odczuwalne.
I to na razie tyle. Obiecuję, że za parę dni dopełnię listę kilkoma następnymi ciekawostkami.

Buziaki!
Komentarze użytkowników
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 1 - 6 z 43